środa, 20 czerwca 2018

Maj - targi dzień drugi

Niedziela, 03.06.2018

Antykwariaty

Drugi dzień warszawskich targów rozpoczął się od krótkiej wizyty w części antykwarycznej. Kolejny już rok z rzędu na Warszawskich Targach Książki swoje stoiska mają antykwariaty. Jest ich kilkanaście i wszystkie pięknie się prezentują. Nie miałam jednak czasu, żeby zatrzymać się na dłużej przy każdym stoisku. Jedynie przy stoisku ulubionego antykwariatu Kwadryga musiałam porozmawiać choć chwilę z właścicielami. Na tym i na pozostałych stoiskach obejrzałam książki, które antykwariusze przywieźli na targi. Upewniłam się, że wciąż na czasie jest to, co i u nas w Toruniu, a różnice między miastami czy regionami mają swoje źródło jeszcze w czasach zaborów. Inne książki zbierali dawni mieszkańcy Torunia, a inne mieszkańcy Warszawy. Dziś w naszym antykwariacie mnóstwo jest starych niemieckich książek, do rzadkości zaś należą zachowane w dobrym stanie książki po polsku niebędące literaturą popularną. Warszawski rynek antykwaryczny to całkiem inna sprawa, którą zawsze z podziwem i zazdrością badam. Z powodu pośpiechu nie zrobiłam stoiskom antykwarycznym ani jednego zdjęcia. Może to i dobrze. Mam zapamiętane obrazy w głowie i mam nadzieję, że nie wykasują się zbyt szybko.

Bibliotekarze



W ciągłym pośpiechu wędrowałam dalej przez stoiska w drodze na księgarskie wydarzenie. Moją uwagę przyciągnęła książka prezentowana na stoisku Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich - Rozumienie świata : o warsztatach pracy z książką i czytelnikami. Książkę autorstwa Elżbiety Hornowskiej i dziewięciu innych pań wydano w serii Biblioteki-Dzieci-Młodzież. Książkę tak umiejętnie przedstawiła mi pani pracująca na stoisku SBP, że po szybkim przekartkowaniu stwierdziłam, że koniecznie muszę ją mieć. Jest pięknie wydana, zawiera liczne kolorowe ilustracje z przykładami prac wykonywanych na warsztatach z książką oraz mnóstwo dobrze opisanych scenariuszy zajęć praktycznych z książkami w roli głównej. Książka została zakupiona jako inwestycja w fachową wiedzę. W naszym nowym pomieszczeniu będzie kącik dziecięcy i młodzieżowy, w którym chcemy intensywnie zajmować się zarażaniem książkową pasją. Od czasu do czasu chodzę też na czytelnicze zajęcia do szkoły syna i przedszkola córki, gdzie też wiedza z tej wspaniałej książki się na pewno przyda.




Księgarstwo


Najważniejszym wydarzeniem branżowym drugiego dnia targów było dla nas księgarzy spotkanie pod nazwą: Dobre pomysły nie muszą być drogie! Jak sprawić by książki niezależnych wydawców i lokalnych księgarń były bardziej widoczne i dostępne. Niemiecki wydawca Jorg Sundermeier z wydawnictwa VerbrecherVerlag i fundacji Kurt Wolf Stiftung oraz niezależny księgarz David Mesche z księgarni Buchbox! opowiadali o tym jak wyglądają ich działania promujące książki niezależnych wydawców w niezależnych księgarniach. Organizatorami spotkania byli: Polska Izba KsiążkiGoethe-Institut Warschau oraz Frankfurter Buchmesse. Zapisałam kilka stron notatek o sposobach przyciągnięcia ludzi do księgarń, działaniach skierowanych do dzieci (w Niemczech 40% sprzedaży w księgarniach stanowią książki dla dzieci. Na uwagę zasługuje projekt "Lepsza ocena z niemieckiego", który u nas dotyczyłby oczywiście oceny z języka polskiego. Projekt polega na nagrodzeniu uczniów, którym udało się poprawić ocenę semestralną o 1 stopień. Tacy uczniowie mogą w nagrodę wybrać sobie ze specjalnie przygotowanego stolika jedną książkę. Książki są podarowane przez wydawnictwa, a całość odbywa się we współpracy z nauczycielami. Innym ciekawym działaniem skierowanym do pracowników księgarń było szkolenie jak wzmocnić kręgosłup, żeby bezpiecznie podnosić ciężkie paczki z książkami. Niemieccy wydawcy i księgarze prowadzą też akcję "Bucher nicht Produkte", która ma uświadomić społeczeństwu, że książka nie jest tylko sumą kosztów, które złożyły się na jej produkcję, ale ma też niemierzalną wartość intelektualną. Nie wyobrażam sobie jednak takiej kampanii w naszym kraju, gdzie głównym komunikatem dla klientów jest właśnie książka jako produkt, którego główną cechą jest cena i na niej skupiają się wszelkie działania. O tym, że książka ma wartość intelektualną i dlaczego warto kupić książkę i mieć ją w domowym księgozbiorze raczej nie słyszy się i nie czyta w komunikatach marketingowych sprzedawców. Ciekawą propozycją podobną do naszego Weekendu Księgarń Kameralnych jest niemiecki Indie Book Day, czyli Dzień Książki Niezależnej. To inicjatywa łącząca niezależne małe wydawnictwa z takimi księgarniami. Zadaniem publiczności jest tego dnia pójść do niezależnej księgarni, kupić książkę niezależnego wydawcy, zrobić sobie zdjęcie z książką i zamieścić w mediach społecznościowych. Pomysłów i działań niemieckich księgarzy i wydawców było wymienionych na wykładzie dużo więcej. Gdyby ktoś chciał kopię moich notatek, proszę pisać: poczta@antykwariat-torun.pl

    

Innowacje-być pionierem 


O innowacjach w księgarstwie zapisałam kolejnych kilka stron notatek na seminarium Księgarnia przyszłości-seminarium. Trendy-praktyka-wdrożenia. Innowacje w rozwoju księgarń niezależnych w Polsce i na świecie zorganizowanym przez Azymut. Marcin Skrabka z Good Books przedstawił nam mnóstwo rozwiązań, dzięki którym nasze księgarnie mogą osiągnąć sukces. Po wysłuchaniu tego wykładu, zapisaniu kilku stron notatek i przerobieniu w głowie całości wydaje mi się, że kluczem do sukcesu księgarń jest wiedza. Wiedza, czyli książki, szkolenia, serwisy internetowe, targi, spotkania, wszelkie okazje do wymiany myśli, informacji. Księgarz nie czytający książek ze swojej oferty, ale też książek, czasopism i serwisów ze swojej branży nie osiągnie sukcesu. Chociaż samo czytanie i wchłanianie wiedzy jeszcze nikomu pieniędzy nie przyniosło, trzeba tę wiedzę przetworzyć na sukces. Tego przetwarzania też możemy się nauczyć. Dobrym pomysłem jest przeznaczenie choćby 15 minut dziennie na dokształcanie. Zacząć warto od cennych informacji w portalu Wiedza Księgarza.



Czytanie


Po ostatnim seminarium resztkami sił obeszłam jeszcze kilka stoisk wydawnictw, z którymi współpracuje nasz antykwariat lub z którymi chcemy zacząć współpracę. Potem odprowadziłam przyjaciółkę księgarkę Basię Skrzyńską na dworzec, gdzie zdążyłyśmy jeszcze zjeść obiad i trochę porozmawiać. Po obiedzie udałam się na kwaterę, czyli do domu mojej kuzynki, która z rodziną wyjechała na weekend i zostawiła mi swoje mieszkanie. Na taki raj czytelniczy czekałam po ciężkiej pracy na targach. Zakupiłam ulubione czytelnicze używki tj. chipsy i herbatę (chipsy jako niezdrowe trzeba popijać herbatą, która jest zdrowa i według mnie na pewno neutralizuje te szkodliwe substancje). Zaopatrzona w książkę Ferrante i nowe nabytki z targów czytałam kilka godzin bez przerwy. Rano pojechałam na dworzec wcześniej, specjalnie żeby jeszcze poczytać w kawiarni (tylko w Warszawie takie ekscesy mi się zdarzają). Wsiadłam do pociągu i czytałam kolejne prawie 3 godziny z coraz większym żalem, że raj czytelniczy dobiega końca. Jednak raj trwa nadal. Jeśli chce się czytać (lub koniecznie trzeba bo to nałóg), to czas się znajdzie. O tym skąd wziąć czas na czytanie pisałam tu: http://antykwariat-torun.blogspot.com/2017/04/skad-wziac-czas-na-czytanie.html






niedziela, 27 maja 2018

Maj - targi dzień pierwszy

Niedziela, 27.05.2018


Maj


Tegoroczne Warszawskie Targi Książki były dla mnie bardzo udane. Zarówno pod względem towarzysko-przyjacielskim jak i zawodowo-profesjonalnym. Do Warszawy odjechałam w czwartek 17 maja rano zostawiając antykwariat pod opieką mojej mamy i naszej pracowniczki. Najpilniejsze sprawy starałam się zamknąć w środę, ale i tak na pewno wiele zostało do załatwienia i wiele nowych spraw pojawić się miało na bieżąco. Nigdy nie wiem czy telefon służbowy zabierać ze sobą na takie wyjazdy, czy zostawiać w antykwariacie. Z jednej strony telefon dzwoni naprawdę często (kilkadziesiąt razy dziennie) i za każdym razem powoduje u mnie stres i przeszkadza w pracy i pewnie powinnam go zostawić w Toruniu. Z drugiej strony często moja mama i nasza pracowniczka odbierając telefon stykają się z sytuacją, w której i tak muszą zapytać mnie o coś, bo same nie mogą zdecydować. Podsumowując: telefon firmowy to jedyna rzecz, która psuła mi wrażenia z targów.

Francuska


Z przyjaciółkami księgarkami: Moniką Chilewicz z księgarni Zaczytanie z Józefowa, Ewą Woźnicką z księgarni Mała Buka z Warszawy i Basią Skrzyńską z księgarni Stanisława Skrzyńska z Brzegu Dolnego zaplanowałyśmy spotkanie przedtargowe w Cafe&Bar Francuska 30 przy ulicy Francuskiej 30. Ja zjawiłam się pierwsza, więc zamówiłam jedzenie i picie i zawzięcie czytałam dalej Genialną przyjaciółkę Eleny Ferrante, którą zabrałam ze sobą do pociągu. Książka wciągnęła mnie totalnie i tylko wydarzenie o randze Warszawskich Targów Książki mogło mnie od niej oderwać. Gdy przyjaciółki-księgarki schodziły się na miejsce spotkania zaczęłyśmy rozmawiać o naszych bieżących wyzwaniach, problemach. Szybko okazało się, że wspólnie znajdujemy rozwiązania większości z tych problemów. W międzyczasie odbierałyśmy telefony i rozwiązywałyśmy problemy innych przez telefon i tak zrodziła się nasza kolejna inicjatywa, czyli grupa rozwiązująca problemy naszego księgarskiego wszechświata. Jednym z efektów jej pracy jest inicjatywa pod piękną nazwą: Mam Przyjaciółkę Księgarkę.
Gdy okazało się, że minęła godzina 10:00, czyli rozpoczęcie targów, trudno było nam zakończyć miłe spotkanie i zgodnie stwierdziłyśmy, że targi mogą poczekać. Zwłaszcza, że pierwsze wydarzenie targowe, w którym chciałyśmy wziąć udział zaczynało się o 12:00.

Ciężka praca




W końcu jednak trzeba było ruszyć do pracy, czyli na targi. Miałyśmy naprawdę mało czasu na zwykłe zwiedzanie stoisk, gdyż udział w wydarzeniach i rozmowy z innymi księgarkami, wydawcami, ludźmi książki zajmowały nas prawie całkowicie. 









Pierwszym wydarzeniem, w którym uczestniczyłyśmy było szkolenie Legalnej Kultury pt. Czy memy podlegają prawu autorskiemu?
Dowiedziałyśmy się wielu nowych rzeczy oraz odświeżyłyśmy wiedzę z zakresu prawa autorskiego. Wiemy dzięki szkoleniu jak korzystać ze zdjęć, cytatów i innych materiałów w mediach społecznościowych i ogólnie jakie są zasady ich udostępniania. Kolejnym wydarzeniem, w którym uczestniczyłam było Książka to kapitał-strategia księgarni BookBook 
Tutaj zadziałał na mnie wabik w postaci występowania w jednym zdaniu słów: "księgarnia" i "strategia" i instynkt mnie nie zawiódł. Spotkanie z prezesem sieci księgarni BookBook było bardzo ciekawe, przydatne i pełne optymizmu, który przeniósł się też na mnie jeśli chodzi o dalszy rozwój księgarń. Prosto z tego spotkania udałam się na kolejne: Czy self-publishing to zagrożenie dla rynku wydawniczego?
Czytam blog Michała Szafrańskiego od trzech lat, słucham jego podcastu i czytam jego książki, a wiedzę w nich zawartą wykorzystuję z pożytkiem dla finansów moich i antykwariatu, dlatego nie mogłam nie iść na spotkanie z nim. Spotkanie było świetne merytorycznie (wiele ciekawych informacji od uczestników) oraz niesamowicie emocjonujące dla mnie. Po tym wydarzeniu miałam czas żeby wreszcie na spokojnie porozmawiać z księgarkami i znajomymi. Każda taka rozmowa, choćby krótka i na pozór niewiele znacząca, potrafi dać niesamowite efekty i okazać się bardzo przydatna w pracy i w życiu. Spotkanie z przemiłymi przedstawicielkami Polskiej Sekcji IBBY  i koleżanką ze studiów na Polskiej Akademii Księgarstwa - Małgosią Narożną ze szczecińskiej Księgarni FiKa to takie piękne momenty targów, które naładowały mnie pozytywną energią i sprawiły, że będę czekać z niecierpliwością na kolejne spotkanie.



Dzień pierwszy targów dobiegł końca, chociaż wiem, że moglibyśmy gadać jeszcze długo, ale takie księgarskie gadanie to naprawdę ciężka praca, która wyczerpuje organizm, a przed nami był jeszcze drugi dzień targów. Zostanie on opisany w kolejnym wpisie.

niedziela, 20 maja 2018

Maj - konferencja i kiermasz

Niedziela, 20.05.2018

 

Maj


Miesiąc maj to czas ciężkiej pracy dla antykwariuszek. Każdy miesiąc to czas ciężkiej pracy, ale w maju antykwariat bierze udział w dwóch wydarzeniach, w czasie których nasza pracowitość jeszcze wzrasta. W tych dwóch szczęśliwych przypadkach więcej pracy oznacza dla firmy więcej pieniędzy. Poza tymi przypadkami z reguły większy nakład pracy oznacza dla nas wynagrodzenie rozłożone w czasie. Często książki wystawione przez nas na stronie antykwariatu sprzedają się w ciągu miesięcy, a nawet lat od chwili wystawienia. A w maju sprzedajemy książki na imprezach, na których zapłata przychodzi od razu.

Konferencja


W sobotę 12 maja 2018 nasz antykwariat sprzedawał książki podczas siódmej sesji z cyklu Zabytki Toruńskie Młodszego Pokolenia organizowanej przez Oddział Toruński Stowarzyszenia Historyków Sztuki i panią Katarzynę Kluczwajd. Tematem był: Praktyczny patriotyzm 1918/1920 - 2018 Różne odsłony niepodległości. Sprzedawanie książek podczas takich wydarzeń wiąże się dla mnie z większym stresem, który jest jednak nagrodzony większą satysfakcją z pracy. U siebie w antykwariacie czuję się zwyczajnie jak każdy w pracy, czyli prawie jak w domu. Podczas takich wydarzeń wszystko się zmienia i trzeba na więcej rzeczy zwracać uwagę. Dodatkowym wysiłkiem jest dowiezienie i odwiezienie książek. Możliwość spotkania ze szczególną grupą klientów, którzy podczas takiego wydarzenia kupują od nas książki wynagradza poniesiony wysiłek i daje dużo pozytywnej energii. Dodatkową korzyścią jest czas na zapoznanie się z nowym tomem serii, który już niedługo będzie dostępny w naszym antykwariacie. Jedynym prawdziwym mankamentem obecności naszej firmy na takim wydarzeniu jest brak możliwości uczestniczenia w nim jako słuchacz. Całe szczęście, że możemy liczyć na książkę zawierającą artykuły prezentowane w czasie tej sesji, która ma mieć premierę podczas kolejnej konferencji za pół roku.







Kiermasz



W poniedziałek 14 maja 2018 nasza firma miała swoje stoisko na VI Toruńskim Kiermaszu Książki Regionalnej. W ramach Tygodnia Bibliotek kiermasz co roku organizuje Toruński Oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego we współpracy z Biblioteką Uniwersytecką w Toruniu. Takie wydarzenie, podobnie jak wcześniej opisane, oznacza dla naszej firmy większy wysiłek i stres, ale jednocześnie większą niż zwykle radość, energię i większy niż na co dzień zysk finansowy. Mimo przeciwności losu objawiającej się np. uszkodzeniem kółka od walizki w połowie drogi do antykwariatu i koniecznością wzywania taksówki, udało się nam dotrzeć na stoisko tuż przed oficjalnym rozpoczęciem kiermaszu. Będąc już w bibliotece najchętniej zaszyłabym się na długie godziny w Czytelni Czasopism i korzystała z jej świetnych zasobów. Kiedy tylko mam okazję dokształcam się w dziedzinie bibliologii, ale też handlu internetowego czy marketingu dzięki znakomitym czasopismom dostępnym na miejscu. W czasie kiermaszu jednak jestem w pracy i najważniejsze jest wprowadzenie tej wiedzy teoretycznej w praktykę. Rozkładamy więc przywiezione książki, przygotowujemy kasę fiskalną i terminal do kart, uruchamiamy laptopa i zaczynamy obsługiwać klientów. W chwilach wolnych odwiedziłam stoiska zaprzyjaźnionych wydawców, z którymi o książkach i sprawach okołoksiążkowych mogłabym rozmawiać na okrągło:


Do antykwariatu kupiłam książki o tematyce toruńskiej i regionalnej z Wydawnictwa Region, wkrótce pojawią się w naszym sklepie internetowym i na naszej półce z regionaliami. Trzeba będzie też uzupełnić naszą ofertę z działu Toruniana, gdyż sporo książek udało nam się sprzedać. 










Nasze stoisko, tak jak rok wcześniej, oferowało też książki Toruńskiego Oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki, które fachowo prezentowała pani Katarzyna Kluczwajd. Pierwszy tom z serii Zabytki Toruńskie Młodszego Pokolenia ma już wyczerpany nakład, na kiermaszu i w naszym antykwariacie sprzedawane są kolejne tomy. W tych pięknie wydanych książkach każdy pasjonat historii Torunia znajdzie ciekawe artykuły mogące zapoczątkować i rozwinąć pasję oraz wzbogacić wiedzę o naszym mieście.



Praca


Ponieważ kiermasz odbywał się w poniedziałek, a to najpracowitszy dzień w antykwariacie, to całość pracy, którą normalnie tego dnia wykonujemy została przeniesiona na wtorek. Wtorek więc był u nas jednocześnie poniedziałkiem i wtorkiem. A dla antykwariuszki dodatkowo środa była środą, czwartkiem i piątkiem, ponieważ w czwartek rano pojechałam do Warszawy na targi. Na Warszawskich Targach Książki też pracowałam ciężko. Chociaż na szczęście tym razem nie sprzedawałam książek, a jedynie dyskutowałam, szkoliłam się, poznawałam nowości wydawnicze, rozmawiałam z przyjaciółmi i zbierałam materiały promocyjne, które już od jutra będzie można dostać w antykwariacie. Zapraszamy więc po piękne zakładki, plakaty, katalogi i inne książkowe gadżety. Relacja z targów wkrótce na blogu.

środa, 25 kwietnia 2018

Zostań księgarzem! - skrypt ze szkolenia

Czwartek, 26.04.2018

W ramach Weekendu Księgarń Kameralnych 2018 odbywającego się w dniach 20-23 kwietnia 2018 nasz antykwariat przygotował szkolenie pt. Zostań księgarzem! Na szkoleniu chcieliśmy pomóc tym, którzy myślą o pracy w księgarni, założeniu swojej księgarni lub są po prostu zainteresowani tematyką księgarską. Tak na fejsbukowej stronie wydarzenia opisałam co się będzie działo:

"Jeśli ktoś z Państwa zastanawia się nad porzuceniem dotychczasowego zajęcia i otworzeniem księgarni/antykwariatu, to zapraszamy. Doświadczone księgarki opowiedzą, pokażą i nauczą: Jak prowadzić księgarnię? Skąd zamówić książki? Jak je wybrać? Jak ustawić? Jak o nich mówić? Jak je wycenić? Jak sprzedawać? Co się dzieje w księgarni oprócz sprzedawania książek? Dla chętnych będzie też krótki kurs obsługi kasy fiskalnej, fotografowania i skanowania książek, a także ich pakowania."

Na szkolenie zapisało się kilka osób, w sumie wzięło w nim udział 7 osób, a w trakcie przysłuchiwali się też klienci odwiedzający nasz antykwariat. Na potrzeby szkolenia stworzyłam krótki skrypt z omawianymi tematami i zamieszczam go też poniżej, gdyż może komuś się przyda.

Toruń, 21 kwietnia 2018 Zostań księgarzem! - warsztaty w ramach Weekendu Księgarń Kameralnych 2018
  1. Witryna i wygląd zewnętrzny księgarni kameralnej.
    Nowoczesne podejście – minimalizm, estetyka, design, dużo sztuk jednego tytułu, jeden kolor, brak dodatkowych dekoracji, brak bibelotów, czystość i porządek
    Tradycyjne podejście – wszystko co się da na wystawie, jak najwięcej książek, przesadnie ozdobna witryna, banalne dekracje (np. choinka na Boże Narodzenie, plastikowe kurczaczki na Wielkanoc), często widać kurz i zaniedbanie
    Optimum - podejście zgodne z zapatrywaniami naszych klientów: znamy ich, oni mówią nam czego oczekują od witryny i my przygotowujemy ją zgodnie z ich życzeniami. Umiejętnie łączymy elementy podejścia nowoczesnego z tradycyjnym, pozwalając sobie na eksperymenty, zawsze obserwujemy reakcję klientów na nie i działamy tak, aby byli zadowoleni.  

  2. Zaopatrzenie księgarni kameralnej w książki i i inne artykuły pasujące do klimatu.
    Hurtownia/wydawnictwo/autor/skład tanich książek. Rola targów – sprzedajemy najlepiej to, do czego jesteśmy przekonani. Kontakty z innymi księgarzami. Nasza oferta ma ogromne znaczenie, znając naszych klientów zamawiamy książki pod ich gust, ale też starannie obserwujemy nowości wydawnicze i zamawiamy książki godne polecenia. Gdy to możliwe staramy się polecać nieoczywiste, ambitniejsze lektury oferując np. możliwość zwrotu jeśli po kilku stronach lektury okaże się, że książka zupełnie klientowi nie odpowiada. Ważne, żeby wyróżniać się czymś i mieć książki unikatowe, których nie ma konkurencja. Dobrym pomysłem jest specjalizacja, odnalezienie niszy i budowanie oferty w oparciu o konkretną pasję klientów.

  3. Czystość i porządek.
    Nowoczesne podejście – nowe, modne wyposażenie, czysto w każdym zakamarku księgarni, umyte wszystkie elementy: drzwi, okna, podłoga, meble, sprzęty, książki, usunięte pajęczyny, muchy; wszystkie elementy ułożone, ustawione prosto symetrycznie
    Tradycyjne podejście - nawet stare, używane elementy wyposażenia muszą być czyste, naprawione, estetyczne
    Mając świadomość, że w małych księgarniach na głowie właściciela jest dosłownie wszystko (każdy aspekt funkcjonowania sklepu), dopuszczamy możliwość, że możliwe są niedociągnięcia w jednych sferach gdy akurat skupiamy się na innych. Często tą sferą zostawioną i niedopilnowaną jest porządek i czystość. Dlatego warto zadbać o tę sferę szczególnie, gdyż dla naszego umysłu i nerwów sprzątanie stanowić będzie tak potrzebny relaks, a dla naszych klientów czysta księgarnia i zrelaksowany księgarz będzie miłym doświadczeniem.     

  4. Meble, sprzęty i wyposażenie.
    Nowe, designerskie, architekt, dekorator wnętrz (jeśli nas stać) – jaki ten wystrój ma wpływ na klienta?
    Styl mieszany, eklektyczny – z rozmysłem łączymy sprzęty nowe i używane, zapytajmy o zdanie znajomych.
    Styl oszczędny – wszystkie sprzęty używane, czasem niepasujące do siebie, ale zawsze czyste i przydatne.
    Zastanówmy się kim są nasi klienci, jakich klientów chcemy przyciągnąć, co im się spodoba. Istnieją księgarnie (częściej antykwariaty) w barakach, gdzie książki są nieuporządkowane w dwóch rzędach na półkach i często w kartonach na podłodze. Nie ma tam żadnego porządku, ponieważ stale mnóstwo klientów te książki przegląda. W takich miejscach wyposażenie i design nie mają żadnego znaczenia. Znaczenie ma tylko oferta, ona jest najważniejsza dla klientów i nie zwracają oni zupełnie uwagi na wystrój wnętrza. Na drugim biegunie są osoby, które nie miały do tej pory w zwyczaju kupować książek. Chcą zacząć, bo np. ich ulubiona celebrytka wydała właśnie książkę z przepisami kulinarnymi. Również z myślą o takich klientach powinniśmy tworzyć klimat naszego sklepu, niech będzie przyjazny, otwarty, zachęcający.

  5. Światło.
    Bardzo ważne – w zależności od kondycji finansowej firmy możemy zainwestować w profesjonalne systemy lub doświetlać miejsca zacienione roboczo-dodatkowymi lamkami przenośnymi. Decydując o wyborze lokalu na księgarnię warto odwiedzić go w pochmurny jak i słoneczny dzień, rano i wieczorem, żeby zobaczyć jak słońce oświetla wnętrze. Gdy mamy do wyboru kilka lokali warto wybrać ten, który ma najwięcej światła słonecznego - zaoszczędzimy na prądzie i zakupie lamp.  

  6. Wolne miejsce.
    Według standardów sieciowych istnieją wyliczone odległości między półkami, stojakami, tak żeby mogły minąć się dwa wózki dziecięce. Jeśli możemy, to zadbajmy o szeroką przestrzeń między półkami, wolne miejsce na torbę przy kasie czy przy regałach, wolne miejsce/blat na książki odłożone do kupienia. Gdy finanse pozwalają zróbmy to profesjonalnie, gdy nie mamy możliwości może być mniej estetycznie, ale zawsze czysto i solidnie.

  7. Serwisy branżowe, prasa branżowa, literatura branżowa, targi, szkolenia, spotkania, studia.
    Jak w każdej dziedzinie tak i w księgarstwie, jeśli chcemy być w tym dobrzy powinniśmy czytać na ten temat prasę i literaturę branżową, jeździć na branżowe targi i spotkania, uczestniczyć w szkoleniach, spotykać się z ludźmi z branży, a najlepiej skończyć studia na dany temat.
     
  8. Media społecznościowe.
    Warto komunikować w mediach społecznościowych co się dzieje w naszej firmie i obserwować, które tematy interesują naszych odbiorców. Warto iść na szkolenie lub poczytać blogi o specyfice danego medium, żeby jak najsprawniej i najkorzystniej na nim pracować. Nigdy nie wiemy kiedy do naszej księgarni zawita ktoś, kto przeczytał o czymś na naszym profilu i przyciągnęło go to na zakupy, dlatego najlepiej regularnie zamieszczać informacje o nas.
     
  9. Ekonomia, rachunkowość.
    Najważniejsze w prowadzeniu małej księgarni w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jest oddzielenie finansów firmy od finansów osobistych. Wszystkie przychody firmy powinny trafiać na konto firmowe, a my powinniśmy wypłacać sobie pensję co miesiąc. Kluczową sprawą dla przetrwania naszego biznesu jest płynność finansowa. Jeśli chcemy mieć w księgarni nowe, ciekawe, dobrze sprzedające się książki, to musimy mieć ich regularne dostawy. Żeby zapewnić sobie dobry kontakt i regularne dostawy od dostawców, musimy im w terminie płacić faktury. Jeśli przestaniemy płacić, oni odetną dostawy, a w naszej księgarni nie będzie nowych, ciekawych książek. Terminowe opłacanie faktur to priorytet. Jeśli nie jesteśmy właścicielami lokalu, w którym ma siedzibę nasza księgarnia, to zawsze pilnujmy regularnego opłacania czynszu, to równie ważne co dostawy książek. Dobrym rozwiązaniem jest dodanie do siebie wszystkich naszych miesięcznych wydatków i podzielenie ich sumy przez liczbę dni roboczych. Wynik jest minimalnym utargiem, który dziennie musimy zrealizować aby nasza firma przetrwała. To, co zarobimy ponadto jest naszym zarobkiem. Dużym ułatwieniem jest prowadzenie wewnętrznej rachunkowości zarządczej na potrzeby naszej firmy. Oprócz wszystkich książek podatkowych i rozliczeń na potrzeby urzędów, dobrze jest mieć w formie tabelki na kartce lub arkusza exell rozpisany miesiąc na poszczególne dni i każdy rodzaj wydatków odnotowywać pod konkretną datą. Najlepiej codziennie rano zapisywać wydatki i przychody za poprzedni dzień. Wieczorem po zamknięciu nie możemy być na 100% pewni, że nic z finansów firmy nie wydamy ani nikt już nie przyjdzie nic kupić. Dzięki codziennemu wpisywaniu wydatków i przychodów w tabelę na bieżąco obserwujemy sytuację naszej firmy. Patrząc na podsumowania za kolejne miesiące widzimy co kosztuje nas najwięcej, na czym  możemy zaoszczędzić. Dobrze jest też pamiętać, że sprzedając książkę w księgarni za np. 39 zł tak naprawdę naszym zarobkiem jest kilka złotych. W cenie książki zawiera się cena zakupu, podatek, promil wszystkich naszych kosztów prowadzenia firmy i dopiero to, co zostanie pod odjęciu tych wszystkich opłat to nasz zysk. Dbajmy więc o to, żeby sprzedawać korzystnie: tam gdzie mamy duży rabat u dostawcy starajmy się o wysoką sprzedaż, tam gdzie ten rabat jest niższy próbujmy wynegocjować korzystniejszy lub zachęcajmy klientów do kupna podkreślając inne zalety książki i tłumaczmy z czego wynika wysoka cena.
  10. Wydarzenia, społeczność.
    Dzisiaj żeby zachęcić ludzi do wyjścia z domu, do spędzenie czasu w księgarni trzeba oferować coś więcej niż tylko sprzedaż książek. Podkreślajmy i komunikujmy jakie korzyści przynosi wizyta w księgarni, organizujmy wydarzenia, spotkania, konkursy, akcje. Budujmy wokół naszej księgarni społeczność osób, przyjaciół zaangażowanych w jej życie.


sobota, 24 lutego 2018

Kujawsko-Pomorski Weekend Księgarń Kameralnych

Sobota, 24.02.2018


Trudny wybór


O Kujawsko-Pomorskim Weekendzie Księgarń Kameralnych napiszę z punktu widzenia uczestniczki. Chociaż brałam udział w jego organizacji i ten proces też na pewno jest wart opisu, to uczestnictwo w weekendowych wydarzeniach było czasem spędzonym wspólnie z moimi dziećmi i to wolę opisać najpierw. W Toruniu jest co weekend mnóstwo propozycji na wspólne spędzenie czasu z rodziną. Zwykle mamy dylemat: czy wybrać tradycyjny spacer do parku połączony z wizytą w osiedlowej cukierni, czy jakieś zajęcia, warsztaty, kino, teatr. Mój syn Adam chodzi też na zajęcia Uniwersytetu Dziecięcego w niektóre soboty, więc wtedy spacer na te zajęcia, same zajęcia i powrót z nich (przez cukiernię) są już zwykle wystarczającą dla niego atrakcją. Właśnie w sobotę 3 lutego 2018 wypadały zajęcia uniwersytetu, na dodatek o tematyce biologicznej (która jest naturalnie bliska antykwariuszce) i akurat na ten dzień zaplanowaliśmy z księgarzami pierwszy dzień naszego Weekendu. Wybór dla antykwariuszki był trudny, zwyciężyły księgarnie.




Księgarnia u Jezuitów


Wybraliśmy się do miasta tramwajem, gdyż mamy idealny dojazd prawie spod domu do samego centrum. Pierwszą księgarnią na naszym szlaku była Księgarnia u Jezuitów. Zostaliśmy przemiło powitani przez cudowną księgarkę, która od razu przystąpiła do prezentacji specjalnej oferty przygotowanej z okazji naszego Weekendu. Księgarki z tej księgarni postawiły na jeden tytuł: Wielka księga emocji, której autorami są Esteve Pujol i Pons oraz Rafael Bisquerra Alzina. Większą ilość tego tytułu zamówiły u wydawcy i zapoznały się z książką szczegółowo, tak żeby móc ją właściwie polecać klientom. Zarówno ja, jak i dzieci, zgodnie stwierdziliśmy, że taką książkę musimy mieć. Dodatkowo dzieciom bardzo podobało się w tej księgarni z uwagi na obfitość religijnych akcesoriów, łącznie z szatami dla księży. Duża ilość kolorowych przedmiotów wcześniej nie spotkanych przyciąga uwagę. Zakupioną książkę otrzymaliśmy w kolorowej torbie wraz z dodatkowymi, gratisowymi zakładkami, planami lekcji, kalendarzami i modelami figurek do złożenia. To gadżety przesłane do księgarni przez wydawcę specjalnie z okazji naszego Weekendu.





Dodatkowo zwróciłam uwagę na dział książek poświęconych związkom i partnerstwu. To dziedzina, której uczymy się przez całe życie i myślę, że warto od czasu do czasu przeczytać coś na ten temat. W Księgarni u Jezuitów jest bogaty wybór poradników związkowych i żeby o nim pamiętać w razie czego zrobiłam zdjęcie przykładowych tytułów.



Księgarnia Centrum


Drugą odwiedzoną przez nas tego dnia księgarnią była księgarnia Centrum przy ul. Chełmińskiej. Tutaj dla dzieci zorganizowano wyjątkową atrakcję: Poszukiwanie Skarbu Książkowego Mola-Centrusia. Na początku został nam przeczytany list zawierający pierwszą wskazówkę, gdzie szukać skarbu. W pięknych słowach księgarze z tej księgarni ułożyli historię skarbu. Czytaliśmy kolejne wskazówki kierujące nas do różnych działów tematycznych w księgarni, gdzie czekały pomarańczowe koperty zawierające kolejne wskazówki. Moje dzieci były naprawdę zaciekawione i z zaangażowaniem szukały kolejnych kopert. Pełnia szczęścia nastąpiła po odnalezieniu skarbu-woreczka z cukierkami. W dziale z książkami dla dzieci wybraliśmy do domowego księgozbioru dwie nowe książki z serii o Kici Koci: jedną klasyczną książeczkę do czytania, a drugą w większym formacie do kolorowania. Tak uszczęśliwieni zakupami i podarunkami podążyliśmy na spotkanie kolejnej księgarnianej przygody.















Księgarnia Hobbit


W księgarni Hobbit odbywało się akurat spotkanie z autorem - Tomaszem Stochmalem. Spotkanie dotyczyło jego nowej książki: Zapomniane linie kolejowe kujawsko-pomorskiego, która jest wydawnictwem raczej przeznaczonym dla dorosłych czytelników. Dzieci tym razem nie były głównymi zainteresowanymi wydarzeniem księgarnianym. Ja jednak musiałam wstąpić do tej uroczej księgarni położonej przy słynnym toruńskim deptaku - ulicy Szerokiej, żeby kupić sobie nową regionalną publikację. Dzieci otrzymały w księgarni słodycze, a ja kupiłam jeszcze dodatkowo przewodnik pt. Zapomniane miejsca kujawsko-pomorskie autorstwa Tomasza Stochmala. Po szybkim przejrzeniu obu nowych książek doszłam do wniosku, że one pośrednio są też dla dzieci. Książki w tak ciekawy sposób opisują nasze województwo i jego liczne atrakcje, że na pewno wybierzemy się całą rodziną na niejedną wycieczkę w opisane okolice. A podczas wycieczki będziemy na głos czytać informacje o odwiedzanych miejscach.








Toruński Antykwariat Księgarski


Z księgarni Hobbit już niedaleko do naszego antykwariatu. Gdy tam dotarliśmy już trwały przygotowania do naszego wydarzenia. Dzięki uprzejmości Towarzystwa Naukowego w Toruniu mogliśmy zaprosić do sali kolumnowej pasjonatkę i kolekcjonerkę literatury dziecięcej i młodzieżowej Beatę Pranke-Zdziebło. Zaprezentowała ona część swojej kolekcji, opowiedziała o swojej pasji i przeczytała kilka książek. Dzieci obecne na spotkaniu mogły rysować, zwiedzać zakamarki budynku przy ulicy Wysokiej 16, słuchać czytanych głośno bajek i je oglądać. Moje dzieci przez większość czasu bawiły się na uboczu swoimi zabawkami, co oczywiście im wybaczam. W moich marzeniach miały grzecznie słuchać bajek i rysować do nich ilustracje. Troszkę słuchały i troszkę rysowały. Dorośli zebrani w sali kolumnowej mogli przy kawie i herbacie porozmawiać o literaturze dla dzieci, jej specyfice, uroku i swoich związanych z nią wspomnieniach.   

Zdjęcia wykonane przez Szymona Zdziebło - http://www.tarantoga.pl/

 






















Księgarnia Atlas


Ostatnim punktem soboty w toruńskich księgarniach kameralnych było spotkanie w księgarni Atlas z Jerzym Rafalskim - astronomem z toruńskiego Planetarium. Ten znany nie tylko w Toruniu popularyzator astronomii przyciągnął do księgarni wielu gości. Jego opowieść o Wszechświecie była szalenie interesująca dla dzieci, ale też dla dorosłych. Z wielką radością wysłuchaliśmy wykładu i obejrzeliśmy modele wielu wymiarów konstruowane na szybko z przedmiotów znajdujących się na co dzień w księgarni: książek, kalendarzy, długopisów. Gdy astronom odpowiedział na wszystkie pytania małych gości przyszedł czas za zakup książek jego autorstwa i wpisanie dedykacji. Z ogromną satysfakcją zabraliśmy cenne zdobycze do domu, żeby móc czytać wciągające astronomiczne opowieści w wolnych chwilach.

Zdjęcia wykonane przez Annę Grzebieniak - moją ukochaną, niezastąpioną, pomocną siostrę. Dziękuję 














Po sobocie spędzonej w księgarniach moje dzieci były bardzo zadowolone. Rozróżniają poszczególne księgarnie, pamiętają co w której było fajnego i pytają kiedy znów pójdziemy na atrakcje w księgarniach kameralnych. Odpowiadam: już niedługo. A teraz przystępujemy do czytania naszych nowych nabytków.